Where the fuck is Tykocin?

Dzisiejszy dzień nie należał do tych udanych. Przede wszystkim miałam dzisiaj szkołę kiedy wy sobie smacznie spaliście, a przynajmniej większość z was. Dlatego dziś pokaże wam jeden dzień z mojej majówki. To były takie beztroskie chwile. Na szczęście zbliża się wymarzony urlop od tkackiego "obozu pracy". Oczywiście jest to żartobliwe określenie. Tkactwo nie jest złe. Kocham mój profil za unikatowość i piękno. Mi jeszcze chyba nie udało zrobić takiej "pięknej", ale mam nadzieje, że może za rok. Jest mi też bardzo przykro, że mój laptop mnie nie lubi. Jest całkiem nowy (1,5 r.) a już zdążył mi się zepsuć dwa razy. Nie wiem czy to TOSHIBA jest zła czy po prostu mam pecha. Chciałabym tu częściej wstawiać posty, pisać do was, przeglądać inne blogi, ale no nie mogę! Jednak staram się już nie denerwować na niego. Przyzwyczajam się do tego, że ma swoje humorki i wstawienie jednego posta zajmuję mi cały dzień. Od rana do wieczora ! Nim się obejrzę już jest godzina 22.00, a jeszcze czekają mnie prace do szkoły. Nie chodzi tu o takie zwykłe "prace domowe" tylko o liternictwo, malarstwo, rysunki, fotografie, tkactwo, jakieś projekty na programy graficzne itd. Nie jest łatwo, ale bardzo mi na tym też zależy. Wiec, wiecie. Tak ogólnie to świat jest piękny i O! Patrzcie jaki TYKOCIN jest łaaaadny !
 



Tykocin jest to miasto w województwie podlaskim. Położone na zachód od Białegostoku. Tykocin ma dosyć bujną historię. Kiedyś przebywali tu królowie oraz książęta polscy. Co zaskakujące, do dziś zachował się oryginalny układ przestrzenny miasta z widoczną granicą części żydowskiej i z Synagogą , która jest aktualnie muzeum. Poniżej jest zdjęcie z zewnątrz i wystrugana z drewna figurka siedząca na ławce. Oprócz synagogi zwiedzić można zabytkowy kościół Św.Trójcy, Duży i Mały Rynek, Zamek, Alumnat Wojskowy, Zespół Klasztorny Bernardynów, Cmentarz Żydowski. Jest to naprawdę urokliwe miasteczko przez które przepływa rzeka "Narew" Tam czas nie istnieje.








Tykocin również uczy i bawi ! 

Kanapka, sok, bociany.




pics: Me and Kuba

12 comments:

  1. Lubię takie miejsca, w których każdy kąt jest magiczny, a czas liczy się zupełnie inaczej, niż w mieście. :) Piękne zdjęcia.

    ReplyDelete
  2. Ooo, uwielbiam Tykocin i całe Podlasie, a nad Narwią oświadczyłam się mojemu obecnemu meżowi (tak, ja jemu ;) - tak na mnie podziałało :D)

    ReplyDelete
  3. Chcę do Tykocina na rowerrrr!!! Świetny reportaż :)

    ReplyDelete
  4. Lubię Tykocin, za architekturę i niepowtarzalny klimat, tam jest dobra energia i zawsze piękna pogoda. Fajne, pozytywne zdjęcia, ciekawe miejsce i urocza para: szalony chłopak i dziewczę w kapeluszu i szałowych okularach! super :)

    ReplyDelete
  5. Pięknie miasto, a Ty wyglądasz świetnie ;)

    ReplyDelete
  6. Poważnie? Napisałaś notkę o Tykocinie. Cóż... gratuluje kreatywności. Wiesz co mnie najbardziej zaciekawiło? To, że alumnat można zwiedzać... Dla niewtajemniczonych. Alumnat jest to restauracja, którą prowadzi stary proboszcz parafii Tykocin ks Witold. Miejsce to ma tylko to wspólne z wojskiem, że wyżej wymieniony ksiądz żartobliwie mówi do mieszkańców "dobre wojsko". No oczywiście można tam również się najeść i napić - prawie jak w wojsku. Co ciekawe, interesującym miejscem do zwiedzania jest cmentarz żydowski. No tak przecież miejsce masowego mordu się zwiedza... Pewnie zaraz po tym jak wyjdzie się z Alumnatu po imprezie Orzełka. Nie wiem czy byłaś tam w ogóle... Jeśli nie, to informuje- ten cmentarz nie jest już nawet cmentarzem. Zostało tam parę kamieni, a reszta posłużyła jako materiał budulcowy przy drogach. Było trzeba jednak trochę posłuchać przewodnika ( o ile go miałaś ) jeśli już byłaś na zamku zamiast robić zdjęcia dla Kryśki (bocian- dla jeszcze większych ignorantów to taki ptak z czerwonymi nogami). Tykocin uczy i bawi... zapraszam więc na jaz. Można tam się nauczyć anatomii i nieźle ubawić patrząc na martwe zwierzęta, które sporadycznie można tam spotkać.

    ReplyDelete
  7. No kurde, a już myślałam, że jestem kreatywna. Całe życie mieszkam obok Tykocina i nic o nim nie wiem, nic :( Z kolei tobie gratuluje kreatywności i doceniam Twój trud włożony w ten tekst. Pozdrawiam jak zwykle szanownego Anonima :)

    ReplyDelete

Thanks xoxo